piątek, 11 października 2013

Idziesz.
Starasza sie być silna,
Starasz się kochać,
nie nienawidzić.
Mimo 40 punktów depresji
- Uśmiechasz się.

Jesteś gwiazdą.
Masz mętlik w głowie.
Siadasz,
Patrzysz.
Chowasz twarz.

A w nocy kryjesz się,
Załamujesz ręce.
Zaszklone oczy,
Śmierć to Ty.

Cicho łkasz.
Gryziesz ręcę.
Jesteś niczyja,
Jesteś sama,
Jesteś  śmiercią.

środa, 28 sierpnia 2013

Historia z żyletką

Mam 16 lat. Jestem Ewa postanowiłam wam opowiedzieć swoją historię z żyletką.

To zaczęło się 17 grudnia 2012 roku. Tej daty nie zapomnę do końca życia.

Wyjątkowo chłodny wieczór. Środek grudnia. Z nudów zaczęłam przeglądać pamiętniki internetowe. Trafiłam na jeden, który szczególnie przyciągnął mnie do siebie. Prowadziła go dziewczyna, siedemnastolatka, która cięła się z miłości. Od tej pory codziennie gościłam na jej stronie. Często ze łzami w oczach i totalnym niezrozumieniem czytałam jej notki.

W swoim życiu przeżyłam wiele zawodów z powodu zauroczenia, ale ten był najbardziej bolesny. Dzień za dniem stawał się koszmarem. Wiedziałam, że chłopak nie będzie mój, jednak w podświadomości wierzyłam, iż może akurat się uda. Każdej nocy płakałam w poduszkę na myśl o ukochanym. Na blogu dziewczyny, z którą łączyło mnie tak wiele, a zarazem nic, ujrzałam wpis pożegnalny.
Byłam sama w domu. W kuchni poszukałam jakiegoś małego kieliszka. Stłukłam go o podłogę. Rozpadł się na kawałeczki.
Sięgnęłam po jeden z nich. Moje oczy stanęły we łzach. Podciągnęłam rękaw koszulki i przejechałam szkłem po ręce. Zapiekło. Poleciała krew... Obiecałam sobie, że więcej tego nie zrobię, ale... Szkło schowałam do pudełeczka, a potem na dno szafki.
Do świąt było wspaniale. Przynajmniej tak mi się wydawało.
Przed Sylwestrem razem z koleżankami planowałyśmy małą imprezę. Nie wyszło. Zostałam sama. Miałam do wszystkich żal.
Przypomniał mi się wtedy "on". Wyciągnęłam pudełko z szafki. Wtedy zrobiłam to po raz drugi. Blizny ukrywałam pod bandamką. Nosiłam ją często więc nie musiałam ukrywać. Bratowa i mama nic nie zauważyły.
Z resztą czy kiedykolwiek w ogóle się mną naprawdę interesowała?

Cięłam się prawie, każdego dnia. Po  rękach.
Do czasu gdy zrobiło się ciepło. Był to chyba jedyny taki czas, gdy przestawałam się ciąć regularnie. Pogoda sprzyjała mojemu nastrojowi. Zbliżały się wakacje, więc coraz mniej nauki, a więcej spotkań ze znajomymi.
Moje szczęście zbyt długo nie potrwało. Zaczęły się wakacje,które zapowiadały się wspaniale.
Myślałam, że choć na chwile zapomnę o ukochanym. Całe wakacje spędziłam w domu. No może nie całe... Kilka dni spędziłam w psychiatryku.
Musiałam się komuś wyżalić, więc sięgnęłam po kartki, w których zawieruszyła się żyletka. Pocięłam się. Sprawiło mi to wtedy taką ulgę. Widok krwi...
Po niecałych dwóch tygodniach zostałam wypuszczona do domu.

Na drugi dzień byłam umówiona z kuzynką. Oczywiście nie zamierzałam grzać się w długim rękawie, a cięcia zakryć musiałam, więc do bluzki z krótkim rękawem dodałam bandamkę, którą zawiązałam sobie zasłaniając blizny.
Przy niej i znajomych zapominam o smutku. W ich towarzystwie byłam całkiem inną osobą. Śmiałam się, żartowałam.
Siedziałyśmy wtedy na ławce, gdy zobaczyła moje cięcia, których nie zakryłam. Zapomniałam o nich i rozłożyłam rękę. Zapytała prosto z mostu czy się okaleczam. Ja jakby nic zgrywałam, że po co niby miałabym to robić i zaczęłam żartować, że podrapał mnie pies.
Do tego tematu wróciłyśmy niedawno...
Kiedy codziennie miałam bandamkę na ręce.
Ponownie zapytała a ja znów obróciłam to w żart.

Zaczęło się tak niewinnie, a potem żyletka stała się jedynym lekiem.
Poznałam wiele osób, które także cierpią na to samo. Z jedną z nich nawet miałam się spotkać. Jednak kontakt się urwał. Ona się wyleczyła, poznała chłopaka, ze znajomymi układa się jej jeszcze lepiej. Nie mam do niej żalu, no może czasami w podświadomości.
W końcu ma prawo żyć normalnie.
Z pewnością ciekawi jesteście jak jest teraz?
Kocham nadal, dochodzą problemy w domu.
W wieku nastoletnim chce się spróbować wszystkiego, więc mówiąc nie rób tego niczego nie wskóram. Musicie przeżyć to sami, by przekonać się jak to jest.

Autoagresja jest taką samą chorobą jak alkoholizm czy narkomania. Może najsłabszą, ale jest... Zaczyna się niewinnie.
Potem stacza na dno... Dlatego starajcie się utrzymać silną wolę, nie dajcie ponieść się emocjom, miejcie dużo znajomych, bo kto jak nie oni zrozumieją lepiej wasze problemy...?
Ja w tych największych chwilach zostałam sama. Dużo razy traciłam wiarę w siebie, co doprowadzało do samookaleczeń            


niedziela, 25 sierpnia 2013

Klara

Konstelacja Gwiazd w Twoich oczach.
Letni wiatr we włosach.
Pełne klasy usta.
Piękne, szczupłe policzki.

To Ty.
Moja Gwiazdo na Niebie.
To Ty.
Rozświetlasz mą drogę.
Jesteś jedną z Tych osób, ktorym ufam.
Których nie chcę stracić.
Nie chcę by znikły.

Jesteś jedną na Milion.
Jesteś wyjątkowa.
Darzę Cię uczuciem,
Wielkim.


Skąd wział sie pomysł na taki tekst|? Nie wiem.

ask.fm/xxChara

środa, 7 sierpnia 2013

Na zawsze..

Spoglądasz na mnie.
Z przymrużonymi oczyma.
Ja, w tle słońce -
Zapadające w sen.

Twoje palce sunące po mej skórze.
Twoja twarz wyrażająca uczucia.
Twoj wzrok, obserwujący.
Mój ruch, długopisem.

Muskam kartkę, piszę.
Opowiadam o nas,
o przeżyciach,
czarujących chwilach.

Gorące ciała,
bijące serca - dla siebie.
Cichy oddech, 
dotyk, 
słowa okazujące uczucia.

Czytam Ci szeptem.
Mój wiersz, 
nasze gesty - 
przelewam na papier.
Na zawsze Ty...


***

Tak wiem, strasznie nie ogarnięte to coś napisane na górze.
Ostatnio tak mam... Nie wiem co się ze mną dzieje.
Nie jest u mnie dobrze. 
Wiele się działo.
Byłam w szpitalu ostatnio, teraz z moim Miśkiem nie mam kontaktu ;cc
Tak bardzo tęsknie. To boli...

piątek, 12 lipca 2013

czwartek, 11 lipca 2013

Tu i taam ;d czyli nowy blog wkracza ;3

Każdy dzień bez Ciebie jest dniem straconym.
Bez Ciebie umieram.
Bez Ciebie mnie nie ma.
Bez Ciebie znikam.

Każdego dnia chcę spoglądać w Twoje oczy. 
Z Tobą być na zawsze,
Ciebie wdychać codziennie.
Czuć Twój smak na ustach.

Uzależniona od Ciebie.
Nie zejdę na odwyk.
Chcę Cię nadal zażywać..
Mój narkotyku..

A tuu o macie link do mojego nowego drugiego bloga. ; p 

poniedziałek, 8 lipca 2013

POWRACAAM DO WAS :* + parę informacji

Kilometrów nas dzielących jest za dużo.
Za duża jest więź jaka nas łączy.
Za dużo cierpienia z każdym rozstaniem.
Zbyt wiele bólu daje każdy krok nas dzielący.

Zbliżanie się do siebie jest jak powiew wiatru w upalny dzień.
Szczęście z więzi nas łączącej, z każdej chwili.
Miłość, która nas przybliża za każdym razem.
Tak wiele radości daje każdy wspólny oddech.


Powracam do Was ; *
Ale noo jest zajebiście ^^ haha. 
Już wszystko na swoim miejscu.

MIIIIISIEK WRACAJ *.* 

Blogi Wasze kochane juuż wchodzę, już komentuję, ogarniam co działo się u Was ;* 

środa, 15 maja 2013

Błękit Istnienia


Przeżyć życie, tak jak żyję ptak.
Być wolnym, kochającym, ufającym człowiekiem.
Być sobą, oryginałem siebie.
Nie mieć twarzy, która nie jest nasza.

Przez życie przejść z podniesioną głową.
Nie upadając nisko.
Wznosząc się na szczyty.

Przeżyć życie tak jak jeszcze nikt tego nie zrobił.
Na swój sposób.
Ze swoimi planami.
Ze swoimi marzeniami.

A później pod koniec dnia,
A później pod koniec życia,
Naszkicować życie.
Błękitem szczęścia, szarością istnienia.

Edytko, wiem, że mnie mnie zabijesz ale i tak Cie kocham ; * Sama wyszłam jak kompletna idiotka :** 

Słodziakowate <3 

*-* 


ZAPRASZAM MIŚKI NA PHOTOBLOGA GDZIE DOWIECIE SIE CO ROBIĘ NA CO DZIEŃ I WGL. 
ORAZ NA ASKA :

poniedziałek, 13 maja 2013

Kolejne odrodzenie na świecie, na którym jeszcze my żywi nie byliśmy.


Odchodzą bliscy Tego serca.
Bijącego w Osóbce, którą jesteś Ty.
Coś odchodzi, coś przychodzi.
Tej osoby jest już koniec. 
Ta osoba już nie wróci.
Kręci się niczym obłąkana dusza. 
W ciemnych zakamarkach.
Może właśnie siedzi koło Ciebie?
Jest cieniem, który nadal Cię kocha.
Który tak jak Ty pragnie przeżyć z Tobą więcej.
Tak jak Ty chcę mieć więcej wspomnień.
Związanych z Tobą. 
Nie zapominaj nigdy o Tej wielkiej osobie.
Chociaż nigdy już nie wróci.. 

[*]
Kolejna śmierć. 
Kolejny koniec osoby na Tym świecie.
Kolejne odrodzenie na świecie, na którym jeszcze my żywi nie byliśmy.

niedziela, 5 maja 2013


Kocham Cię..
Chcę być codziennie blisko Ciebie.
Codziennie chcę widzieć Twój uśmiech.
Słyszeć Twój głos.
Czuć Twój smak. 
Codziennie chce się wtulać w Ciebie.
Zapominać o wszystkich problemach.
Jesteś sensem mego życia.
Jesteś jego częścią. 
Niech tak pozostanie.
Wspierasz mnie zawsze, rozumiesz.
Podajesz dłoń gdy upadam zbyt nisko aby sama wstać.
Nie znikaj nigdy. 
Bez Ciebie nic już nigdy nie będzie miało sensu.
Jestem od Ciebie uzależniona.
Choć się kłócimy to mamy siłę aby iść dalej.
Kochać, jest to tylko kruche uczucie.
Ale niech trwa.
Niech trwa w Nas..



Jestem napełniona miłością, ale nie wiem czy On czuje to samo.
Czy w nim miłość do mnie nadal trwa. 
Jestem taka mała i słaba. Już nie wiem co mam czuć. 
Już nie wiem co czuję.. 


sobota, 27 kwietnia 2013

Ostatni list..


Witaj mój Ty Czytelniku .
Jeżeli zastanawiasz się , kim jestem .. Nie usłyszysz odpowiedzi zbyt szybko .
Po prostu jestem zwykłą małolatą .
Ze schizofrenią .
Nikomu o tym nie mówię .
A jeśli , to ONI biorą to za mój kolejny głupi pomysł .
Bo już wiele ode mnie usłyszeli .
" Idziemy skakać z okna " ,
Ale gdy powiedziałam od serca " Jestem schizofreniczką , czuję się jak ona " - nie uwierzyli .
Nie obwiniam ich .
Ale jestem ciekawa czy jeśli dowiedzą się , że nie żyję , to czy wezmą to za głupi żart ?
Rozmawiam otwarcie o śmierci , bo chcę pozbyć się obcych , niezrozumiałych głosów w mojej głowie .
Które nawet teraz śmieją się szyderczo i rozmawiają między sobą .
Może nawet ktoś sobie przypomni o mnie kiedyś ?
Może kiedyś mnie docenią ?
Poczują pustkę bo stracili osobę taką jak ja ?
Może .. Głupi śmiech w mojej głowie .
Ja i Obcy wiemy , że tak nie będzie .
Drogi Czytelniku , jeżeli kiedyś za mną zatęsknisz , spójrz w górę .
W niebo .
Jestem tam .
Jestem szczęśliwa .
TAM .
W niebie .
Wśród bliskich i Boga .
Dzięki nim jeszcze wierzę , że może zrezygnuję z samobójstwa , że może jeszcze kiedyś będę szczęśliwa na Ziemi .
Że ponure , straszne postacie znikną a ja będę żyć w rzeczywistości , nie w fikcji .
Pisząc to do Ciebie mam załzawione oczy .
Na tej kartce też są łzy .
Nie umiem przyzwyczaić się do myśli , że gdy Obcy będzie mnie zabijał , Ty będziesz otwierał tą kopertę .
A potem poszukiwał moich zwłok .
Nigdy nie lubiłam postaci Śmierci , a myśl że będę w jej sidłach przytłacza mnie jeszcze bardziej .
Śmierć zawsze wyobrażam sobie strasznie chudą , z kosą w ręku , bezszelestną , w czarnej szacie .
Niemowę , która przygnębia .
Jest to może dla Ciebie niezbyt oryginalny opis .
Ale jak najbardziej prawdziwy .
Zrozum , proszę .
Nie chciałam tracić życia .
Nie myślałam , że tak potoczy się mój los .
Bo przecież miałam plany na życie .
Napisać książkę , może zagrać w jakimś filmie , fotografować jeszcze lepiej niż teraz .
Bo przecież nie miałam pojęcia , że zabiję mnie choroba .
Nie miałam pojęcia , że tak łatwo się poddam .
Już nie proszę o pomoc .
Już jest za późno .
Już jestem w niebie .
Już jestem szczęśliwa .
Mój Ty Czytelniku .
Przepraszam , wybacz .
Twoja Chara ..




No misiaki a tutaj możecie mnie hejtować i zadawać pytania, czekam :

czwartek, 18 kwietnia 2013

Coś z życia wzięte..


Sama w pokoju.
Ja z moimi wyobrażeniami o świecie.
Zbyt jasnymi kolorami na ścianach.
Zbyt mocnym makijażem na twarzy.
Zbyt wyzywającym ubiorem..
Sama w życiu.
Sama chodzące na ścieżce prowadzącej mnie do ni kąt.
Każdy chce mi pomóc.
Każdy jest niby blisko, ale daleko.
Proszę o pomoc, ale jej nie przyjmuję.
Zbyt wielkie marzenia.
Zbyt wiele rzeczy do zrobienia.
A ja jestem sama w tym pokoju.
Szczęście mogą dać mi tylko te tabletki.
Ale nie mogę ich zabrać.
Mimo wszystko, nie wezmę ich.
Nie chcę stracić przecież jednej osoby.
Tej najbliższej mojemu sercu.
A jeden ruch, jedno sięgnięcie po tabletki może zniszczyć wszystko.. 

video
Tutaj macie osobę należącą do moich misiaków <3 Aniu kocham Cię, nie zabijaj : **

A tutaj macie mnie, jeszcze jak był śnieeg <3 No cóż, taki mój codzienny nieogar . 

No tekst, który właśnie przeczytaliście jest z mojego życia wzięty ; )
I pisany teraz, na szybko.. Nadal bez weny ;c

niedziela, 7 kwietnia 2013

Znów kołacze Śmierć.

Do mych drzwi znów kołacze Śmierć.
Ciernistą kołatka puka.
Czeka na odpowiedź.
Śmierć - czai się, puka w okna, drzwi.
Zagląda przez szyby.
Szuka mnie.
Trochę złej i dobrej osoby.
Młodej dziewczynki.
Czai się - puka, zagląda.
Chowam się.
Kiedyś mnie odnajdzie.
Nieproszona wejdzie do domu.
Zabierze me życie, zostawi ciało.
Bezlitośnie zrobi to tak, by wyglądało to na morderstwo.
Jej zapach - duszący odór wchodzi do domu.
Przedostaje się przez okna.
Z odorem ona - Śmierć.
Skrzypnęły drzwi.
Otworzyły się okna.
Trzask - pękające szkło.
Weszła, jest w środku.
Szuka mnie, znajduje.
Owija chłodnym oddechem.
Upiorna, blada twarz.
Upiorne, duże oczy.
Szkaradne, chude ciało.
Moja twarz, oczy i ciało.
Ból, trzask.
Już mnie nie ma.
Ja już nie wrócę.
Skrzypiące drzwi, zamknięte okna.
Ciche, odchodzące kroki.



Tekst bardzo świeży, pisany dzisiaj ; ) Jakoś nie mam weny, jakoś nie wiem co i jak pisać. ; ) 

wtorek, 2 kwietnia 2013

Why don't you love me? - Powracam : *


Rań mnie.
Rań mnie tak jak inne raniły Ciebie.
Kocham Cie, Ty mnie niby też kochałeś.
Ale to już minęło.
Miesiąc. Nawet nie..
Czemu?
Czemu musiałeś mnie w sobie rozkochać?
Dlaczego pozwoliłeś na to abyśmy byli razem?
Przecież wiedziałeś, że mnie kiedyś zranisz.
Wiedziałeś to od razu.
Mimo wszystko i tak Cię kocham.
Bo moja miłość nie mija gdy nagle są problemy.
Na moim niebie wraz z Tobą pojawiła się tęcza.
Znowu jej nie ma.
Nie wiem czy jesteśmy czy już nas nie ma.
Nie piszesz.
Co się stało?
Nie masz odwagi napisać lub powiedzieć, że uczucia minęły?
Że to nie było prawdziwe?
A może jeszcze potrzeba Ci więcej czasu?
Wybacz,jestem taka niecierpliwa.
Twoja nieobecność sprawia, że w mojej głowie roi się od pomysłów.
Pomysłów, od których byś mnie odciągał.
Proszę, niech Twoja miłość do mnie nie mija.
Nie chcę tego, nie chcę ran w moim sercu.
Kochasz mnie jeszcze?


Trochę Was znikło. 
2 obserwatorów.

U mnie trochę.. po prostu to skomplikowane ; )) 

Wróciłam, cieszycie się? 

poniedziałek, 18 marca 2013

Zawieszam.


Klik, klik.
Pistolet pełny nabojów.
Buch.
Wypełnione płuca dymem.
Strzał jeden.
W niebo.
Buch drugi.
Strzał.
Między oczy chłopczyka.
Wyrzucany papieros.
Panika.
Ucieczka.
Śmiech.
Trzeci strzał.
W głowę kobiety.
Szukanie celu.
Strzał czwarty.
Mężczyzna.
Dźwięk policji.
Samochód.
Imitowany kształt broni.
W ich stronę.
Przyłożenie pistoletu do skroni.
Strzał.
Tchórz.
Wychodzę zza drzewa.
Odchodzę.. 


Jak widzicie po tytule- zawieszam bloga.. 
Może kiedyś wrócę, jak już ogarnę swoje życie... 
Bo trochę się.. zepsuło.
Kiedy wrócę?
Nie wiem, nie mam pojęcia.

Dziękuję, za poświęcenie mi chwili. 

poniedziałek, 11 marca 2013


Jestem chora.
Chora.
Potrzebuję bólu.
Śpiewam sobie cichą wesołą melodyjkę.
'Pain, pain, pain, pain, pain..'
Siedzę cichutko w pustym pomieszczeniu.
W klatce.
Z kratami w oknach.
Odcięta od świata.
Gdzieś pod łóżkiem żyletki, nade mną sznur.
Cisza.
Tylko melodyjka i mój cichutki śpiew.
'Pain, pain, pain, pain. pain..'
Puste pomieszczenie.
Tylko ja.
Ja jako jedyna nieuratowana.
Chora.
Mój śmiech.
Dławiące łzy.
Żyletka, lina.
Nagle szept przerodzony w krzyk.
Co krzyczę?
Nie wiem. 
Łezka. Czerwona.
'Pain, pain, pain, pain, pain..'
Coraz więcej krwi na twarzy, rękach, nogach, brzuchu..
Stoję na łóżku.
Dosięgam liny.
Wieszam się.
Nie czuję nic.
Opuszczam chory, pusty pokój.
Opuszczam chory, pusty budynek.
Z duchami cichutko dodającymi uroku.
Dołączam do ciał dodających uroku.
Następna ofiara..



Nic się u mnie nie zmieniło.
wszystko jest dobrze. Tak, na prawdę dobrze.
Nie wierzycie mi?
Uwierzcie, proszę..
Jest dobrze :) 

Pisząc ten tekst < dosłownie pisany " na sucho " > czułam się wspaniale ;)
Dawno nie napisałam czegoś takiego.. 

środa, 6 marca 2013

P.S. I Love You


Rozjaśniasz ciemne niebo światłem.
Jesteś mym ratunkiem. 
Pełnisz funkcję obrony dla mnie.
Nie tylko przed nachalnymi osobami ale również przed ciemną stroną mnie.
Nie pozwalasz mi na te złe rzeczy. 
Chcesz mnie chronić.
Chcesz dla mnie jak najlepiej. 
Pozwalam Ci na to bo Cie kocham.
A Ty kochasz mnie. 
Dla Ciebie wiek to tylko liczba.
Nie przeszkadza Ci to, że jestem o 3 lata młodsza.
Mój Ty dzikusie. 
Słodki chłopcze.
Dziękuje Ci, że jesteś.
Że rozwiałeś mój smutek.
Za te czułe, milutkie słówka.
Za to, że nie pozwalasz abym wyrządziła sobie krzywdę.
Za to, że wytrzymujesz moje humorki.
Dziękuję.



A tu wiadomość od miisia <3 

Zapraszam na mój drugi bloog :
http://thelimitsoflife.blogspot.com/
oraz dziś założyłam sobie : 
http://sick.girl.pinger.pl/
a jeszcze wcześniej : 
http://ask.fm/xxChara

środa, 27 lutego 2013


Krew.
Wylewa się z człowieka przede mną.
Krew leci strużką z buzi.
Wargi są nienaturalnie czerwone.
Patrzę bezlitosnym wzrokiem.
Ta osoba jest silna.
Nie poddaję się, nie roni ani jednej łzy.
Tylko krew.
Z nosa również.
Rozcięty policzek.
Można powiedzieć, że ten człowiek ma twarz obsmarowaną krwią.
Nie krzyczy.
Siedzi cicho z tępym wzrokiem, jest związany.
To nie on płacze, to ja.
Moje łzy, a jednak bezlitosny wzrok. 
Chcę stworzyć mu większy ból.
Przewracam krzesło, które z hukiem upada.
Rozpinam mu koszulę, chwytam nóż i wbijam go w jego klatkę piersiową robiąc długie linie.
Staram się o to, aby robić to wolno, aby ból był większy.
Zbliżam się do jego nóg.
Zawracam. 
Rysuję nożem po jego żebrach.
Wbijam go w jego nogę, później robię długą krechę na jego ramieniu.
Patrzę mu w oczy.
Pluję mu w twarz.
Wykrzykuję "Gnij w piekle, śmieciu ! "
I wbijam nóż w jego skroń...
Śmieję się i pozostawiam ciało z nożem przebijającym głowę na wylot



Miał być filmik - jest już nagrany ale muszę go jeszcze ogarnąć trochę i będzie już w następnym poście ;)
A jak na razie macie taki na górze tekst pisany na lekcji religii O.o
xoxo 

poniedziałek, 18 lutego 2013


Miłość. Jak to pięknie brzmi . 
Mogłabym tak ciągle gapić się w sufit i powtarzać jedno słowo .
LOVE , LOVE , LOVE .
Czy nie pięknie by było być razem ? 
Ja i Ty ?
Mam taką grę , dla Nas . 
Zabawmy się w Nią .
Poudawajmy , że jesteśmy razem . 
Jesteśmy parą . 
Chociaż w ten jeden dzień . 
Nie chcę abyśmy spędzili go samotnie . 
Dlatego Ci to proponuje . 
Zakochajmy się tylko dzisiaj . 
Później zobaczymy jak będzie . 
Poznajmy piękno miłości . Tej prawdziwej . 

He's mine . He's mine in my dream . 
And he is so fucking perfect . I love him . I love him ..
FUCK !




Na Walentynki miał być filmik ale nie było a więc w następnej notce będzie !
O , taką niespodziankę Wam zrobię ! : *
W filmiku tym będę odpowiadać na Wasze pytania . 
Także pytania proszę zadawać tutaj w komentarzach . 

Kocham Was <3 
44 obserwatorów . 
Mrr.. Przybywa Was = Jaram się. 

♥ A ♥ 
♥ A ♥ 
♥ A ♥ 
♥ A ♥ 

Chaara zakochana <3 

 Ale kocham Cię, kocham, wciąż Cię kocham kurwa
I nie znam już innych słów


czwartek, 14 lutego 2013


Panienka bez uczuć . 
Z pozoru również panienka z głazem zamiast serca . 
Bystra dziewczyna , piękna , utalentowana . 
Unikająca miłości .
A raczej dziewczyna , która miłości nigdy nie spotkała . 
Zawsze szczęśliwa i nigdy nie płakała . 
Bo nie zaznała uczucia tak pięknego i bolesnego .
Uczucia miłości .
Tak cudownego , dzięki któremu można latać nie mając skrzydeł .
Mała osóbka w białej sukieneczce .
Zazwyczaj czas spędzany w małej sali .
Mała baletnica z ogromnym potencjałem . 
Z ogromnym talentem , pasją .
I również z sercem .
Na sali pierwszy raz spotykająca drugą osobę .
Chłopca , który jest mężczyzną . 
Taniec , w którym razem latali .
Przesuwali się nad podłożem niczym łabędzie na wodzie . 
Taniec , który połączył ich .
Miłość , którą odkryła ona , a także on .
Piękna miłość aż do śmierci .
Śmierć - niczym mur spadł na ziemię oddzielając ich .
Zostały fotografię , zostały wspomnienia .
Zostały .. Zostały uczucia . 
I na nowo , połączyli się w niebie .
Żyli w przekonaniu , że będą się kochać aż do śmierci .
Teraz żyją w przekonaniu , że będą się kochać zawsze . 

Na tej pioseneczce wzorowałam się pisząc ten tekst ; )

Zdjęcia z moją kochaną z dzisiaj :* 

Ja jestem ta po lewej .
Kamerkowe = słaba jakość . 

Miały być filmiki ale miałam za dużo na głowie ; c
Może innym razem kochani : *
SZCZĘŚLIWYCH WALENTYNEK MISIAKI ! 
Jak je spędziliście ? ; >



czwartek, 7 lutego 2013

Witajcie misiaki ! 
OGŁOSZENIA PARAFIALNE   <czy coś>

1 . Normalna notka z tekstem < sama przyznam , że < o dziwo > podoba mi się ona >  zostanie wstawiona w Walentynki ; ) 
Nie mam z kim ich spędzać także obiecuję Wam , że trochę zajmę się specjalną notką ; )

2 . W notce tej < jeżeli chcecie - wasze opinie mam nadzieję , że przeczytam w komentarzach > umieszczę pewien filmik . Jeszcze nie jest nagrany dopiero będę nagrywać go w przeddzień Walentynek ; ) 
Także będzie to zupełnie nowe , bo dotychczas nie wstawiałam żadnych filmików . 
Może nawet 2 filmiki . Ale nad tym się  muszę zastanowić . 
Pierwszy filmik będzie ode mnie , może będę tam tylko ja , może będzie tam ktoś jeszcze . ;d

3 . Wraz z koleżanką zastanawiam się nad zrobieniem filmiku w stylu wyzwania , także jeżeli macie pomysły wyzwań  - proszę pisać  ; )
Mogę dodać , że prawdopodobnie w tym filmiku znajdzie się również kolega . 

4 . Staram się jak najczęściej tutaj wpadać i komentować Wasze blogi i mam nadzieję , że będziecie oczekiwać tego tekstu . 

5 . Jutro idę na zdjęcia , także jeżeli chcecie < o Wasze zdanie proszę w komentarzach > wstawię specjalnie dla Was możliwe , że chociaż jedna fotkę , która musi być idealna ; )

6 . Nadal zapraszam do pisania listów .  
O szczegóły proszę się zwracać na e-mail :
violet1@onet.pl 

7 i ostatnie już < nie będę Was więcej zanudzać > 
MIŁEGO TYGODNIA ! 
. xoxo .



sobota, 2 lutego 2013


Odchodzę . 
Mówię ' cześć Wam , pa ' . 
Chory umysł każe mi skończyć z tym wszystkim . 
Z blogiem , rodziną , znajomymi . 
Przepraszam . 
Z życiem także muszę skończyć .
Skok z wieżowca - banalnie proste . 
Świst powietrza , przyśpieszone bicie serca i po paru sekundach koniec problemów . 
Przeszłych i przyszłych . 
Nie wspominając o teraźniejszych . 
Zdobyłam odwagę , aby to zrobić .
Istnieje milion innych sposobów .
Ale wybrałam właśnie ten . 
Żegnam . 
W końcu doświadczę uczucia lotu w dół .



Zapraszam do zadawania pytań ; ) :
http://ask.fm/xxChara

Oraz przypominam o LISTACH !
violet1@onet.pl


piątek, 1 lutego 2013


Kłamstwa . 
Kłamstwa , które tłoczą się w każdym zakątku świata . 
Nawet tym najmniejszym .
Po co istnieje kłamstwo ?
Czy po to aby ukrywać osobę , która jesteśmy .
Aby ukrywać siebie ?
Czego mamy się wstydzić skoro każdy ma swoje wady i zalety . 
I właśnie dzięki temu jest niepowtarzalny . 
Człowiek . 
Inny od innych . 
Oryginalny . 
Kłamstwa ?
Po co one są na świecie ? 



W moim życiu jest TROCHĘ problemów . 
Ale i tak za dużo . 

LISTY ! : o szczegóły proszę pisać na e-mail :
violet1@onet.pl 

Następny post dopiero w Walentynki . 
xoxo 

środa, 30 stycznia 2013


"Tata nie żyję zmarł dziś o 8:00".
Cała radość znika . 
Szok . Na początku wydaję się być to żartem , a potem uświadamiam sobie , że napisała prawdę . 
Jeden SMS . Jedna wiadomość .
Tak krótka i tak bardzo bolesna .
W głowie nic - tylko jego treść .
ZMARŁ O 8:00 .
NIE ŻYJĘ .
ZMARŁ DZIŚ .
Nawet nie zauważyłam jak popłynęły pierwsze łzy . 
Łezka po łezce . Jedna , a potem druga . 
Malutka kropelka .
Naokoło mnie pytania . 
" Co się stało ? " 
" Ewa ? "
Mająca nadzieję , że to sen .
Ale to rzeczywistość . 
Łzy , przytulanie , pocieszanie . 
Dreszcz . " On tu jest " - myślę . 
Przyszedł pożegnać się ze mną . 
Musnął policzek i przytulił mnie do siebie . 
To jego pożegnanie . 
Jego oczko w głowie . Jego Ewka , malutka Ewka . 
Jego księżniczka , największy skarb . 
Słyszę słowa od przyjaciółki . 
" On nadal z Tobą jest , nigdy Cię nie opuści . 
On jest przy Tobie . 
Ciesz się . Tam będzie miał lepiej . 
Tam nie będzie cierpiał .
I nie chcę abyś Ty cierpiała . 
To trudne , ale skarbie .. 
Nadal jesteś jego oczkiem w głowie . "
Ona nie wie jak Ja się czuję . Nie wie jak to jest .
Ma rodzinę , nie straciła Ojca . 
Ona może cieszyć się z jego obecności .
Miałam z nim smutniejsze i weselsze sytuacje . 
Pamiętam to dobrze . Zawał , jego zawał .
Szybko dzwonie po karetkę . 
Nasza sytuacja gdzie śmialiśmy się i rozmawialiśmy tak nagle zmieniła się na poważną .
Ale chodź czuję się źle bez Niego , bez mojego kochanego tatusia , któremu ufałam najbardziej ze wszystkich. 
To jednak nigdy wspomnienia z nim nie wyblakną . Zawsze będę pamiętać go jako uśmiechniętego ojca .
Dumnego ze mnie . Rozumiejącego mnie . 
Będę zawsze pamiętać jego słowa , wspólne spacery i prezent , który mi dał . 
A nawet dwa . Miłość i pieska , który będzie mi o nim przypominał . 
Tylko mu mogłam ufać . Tylko jemu .. 
[*] 


[*]
Z tekstu możecie wyczytać , że ktoś zmarł . Tak , macie racje . 
Zmarł ojciec mojej przyjaciółki , poprosiła mnie abym napisała w jej imieniu tekst opowiadający o tym .
Napisałam , specjalnie dla niej . 
Pozwoliła mi umieścić go tutaj . 
Napisała , że gdy to czytała - zaczęła płakać . Bo dla niej to ważne . 
Myślę , że nie musicie tego komentować , ale słowa pocieszenia pewnie by przyjęła ;..
[*]


poniedziałek, 28 stycznia 2013


Droga Pani ..A może Panie Śmierć ?
Piszę do Ciebie ten list, ponieważ ciekawi mnie czemu tak mnie męczysz ?
Czemu nie możesz mi odpuścić choćby krzty cierpienia ?
Umieram jak chciałam . Prawie ..
Umieram na łóżku , spokojnie .
Ale nie miało być cierpienia !
Nie miało być , a jest ..
Kochana Śmierć , proszę Cię .
Niech te męki się skończą .
Jestem słaba .
Nie mam sił do pisania , poruszania długopisem .
A więc żegnaj .
Do zobaczenia .
Już nie długo spojrzę w Twoje oczy .
A wtedy nie będę błagać o przywrócenie życia .
Tylko uśmiechnę się i powiem krótkie ' dziękuję ' .
Twoja Ally .



Jak na razie nie mam radośniejszych tekstów , ale postaram się napisać o czymś innym . ; )

PRZYPOMINAJKA !
LISTY !
 XXI w. a większość ludzi zapomniała jak piszę się listy ? Dla mnie to niedopuszczalne.
I bardzo chętnie do tego powrócę .
A więc jeżeli chcecie poznać mnie nie tylko czytając teksty , które tu pisze , jeżeli chcecie mnie poznać na pewno radośniejszą to proszę pisać o szczegóły o tutaj , na ten e-mail :
violet1@onet.pl

niedziela, 27 stycznia 2013


Drogi Czytelniku .
Nie wiem kim jesteś .
Nie wiem ile masz lat .
Nie wiem skąd jesteś .
Właściwie to nie wiem o Tobie nic szczególnego .
Może czytając teksty te zastanawiałeś się jaka jestem ? Kim jestem ?
Jestem jak Ty - człowiekiem .
Mam własne problemy , choć staram się je unikać .
Nie palę , choć już raz próbowałam , z ciekawości .
Nie ćpam , chociaż nieraz mam ochotę .
Nie piję - tylko okazjonalnie .
Nie okaleczam się .
Cierpię w głębi siebie.
Rzadko płaczę , wolę ukrywać łzy .
I brakuje mi miłości .
O której tak wiele się mówi .
Owszem , był kiedyś taki ktoś .
Kochał mnie , a ja tego nie doceniłam .
Zepsułam jego związek , bo narobiłam mu nadziei .
Teraz na szczęście znowu z nią jest .
Mogłam z nim być .
Przecież kochał mnie .
I patrzył się na mnie tak .. Tak jakbym tylko ja się liczyła .
Nie przeszkadzało mu to , że jednego dnia byłam miła i słodka , a następnego zła na świat .
Nie przeszkadzało mu też , gdy miałam nadmiar energii .
Nie był zbyt atrakcyjny , przystojny .
Teraz twierdze , że go straciłam bo patrzyłam na wygląd .
A miał cudowny charakter .
I jak każdy miał zalety i wady .
Był nijaki , ale w moich oczach niezwykły .
Cudownie wspominać momenty z nim związane .
Ale trzeba żyć tym co jest teraz .
A on ? On już nie wróci .
Może jeszcze kiedyś do mnie napiszę .
Ale to już nie będzie nic znaczyło .
Bo ma kogoś . Ma ją .
Życzę im szczęścia , a ja żałuję , że pozwoliłam aby on tak łatwo o mnie zapomniał ..



Post miał być wczoraj , ale nie miałam czasu ponieważ byłam na Lubasz Freestyle Night , gdzie występował Mezo , którego ubóstwiam .<3 
Stałam dokładnie przy scenie także się nadal jaram , że tam się dostałam .
Chciałam z nim zdjęcie ale ponieważ nie było jak się dostać do Niego mam tylko autograf i dwa , krótkie filmiki . 




Przepraszam za jakość *-* 

czwartek, 24 stycznia 2013


Znad filiżanki herbaty wybucham śmiechem . 
Ach , Ty kretynie . 
Rozśmieszasz mnie zawsze . 
Pamiętasz ten Teatr , gdzie grano dramat ? 
Tak , ten ! 
To była nie odpowiednia sytuacja na śmianie się . 
Jesteś szalony . 
Nie , nie umiem pływać , czemu ? 
Pamiętasz ? Weszliśmy do wody , która sięgała nam do pasa . 
Stwierdziłam , że to głupi pomysł .
Podniosłeś mnie jak w Dirty Dancing . 
Wariacie ' Przestań ! 
Nie łaskocz mnie , nie ! 
Pff.. A foch , skarbie .
Nie , nie rób tych głupich min ..
Nie , nie wybaczę . 
***
Oj , chodź głuptasie .
Nie mogę się na Ciebie długo gniewać . 
No skarbie . Chodź ..
Będę smutna . 
***
Jesteś ? Wróciłeś ?
Nie wytrzymałeś zbyt długo beze mnie . 
Ale to słodkie . 
Ach , Kocham Cię !




No siema , miśki !
32 Obserwatorów .
Jesteście kochani ;3 . 

Tekst zupełnie .. zupełnie inny od tego co było poprzednio . 
Pisany w chwili radości . 
Gdy wyobraźnia mnie poniosła . ; )

Ej.. Czy tylko mnie wzrusza film " Zakochany Szekspir " ?

Mam nadzieję , że obserwatorów będzie przybywać . 
 Tym zdaniem Was żegnam ; *